SPACER PO DRZEWIE

Kiedy spotykamy się pierwszy raz, pojawiają się obawy. A jak to będzie? Co mamy robić? Dziecko nie lubi aparatu i co teraz? Jednak kiedy wychodzicie, to obowiązkowa „piątka” za świetną współpracę musi być. Jak nie piątka to żółwik. Chyba że maluch za mały.

PUSTYNNA BURZA

Zosi sesja urodzinowa, miała odbyć się właśnie w tym miejscu, a nie we Wrocławiu. Dlatego jak zaplanowałam, tak zrobiłam. Nigdy za wiele pięknych plenerów, które szykuje czasem długo, bo sukienki na tą sesje były kupione już w marcu 🙂 Teraz już przeglądam sklepy z nową kolekcją i szukam czegoś pięknego na październikową sesję starszej córci, właśnie trafiłam…

LAWENDOWE ZDROJE

Sesje plenerowe dają naprawdę dużo możliwości. Jest też przy tym pewna sezonowość. Roślinki, które cieszą nasze oko kwitną w konkretnym czasie. I tak jak wcześniej widzieliście Bzy, które kwitną w maju, teraz króluje lawenda.

SPACER PO PERGOLACH

W ostatnim czasie life-stylowe fotografie opanowały moją pracę twórczą. Jest to forma fotografii, dzięki której więcej w nich życia, niż póz. Staram się wykorzystać naturalne środowisko i naturę dziecka do uchwycenia tego co piękne, czyli ciekawość, zabawę, uśmiech, złość itp. Tak się stało, że w dniu urodzin Zosi byliśmy we Wrocławiu.

ZAPACH BZU

Nastała wiosna, więc możemy w końcu planować plenery. Choć palące słońce w samo południe nie zachęca mnie do siebie ;p (jesteś jesienio-lubnym człowiekiem :)) to jednak szarobura pogoda zimowa, jest u nas w Wielkopolsce, ostatnio mało malownicza, nad czym też ubolewam. Wiosna za to, to ten wspaniały czas kwiatów i rodzącej się przyrody. 

SMASH WATERMELON

Każdą sesję urodzinową moich córek planuję z jakim półrocznym wyprzedzeniem 🙂Jednak nigdy plan, który mam, nie wychodzi. A to wszystko dlatego, że ciężko jest być ta mamą, która reaguje, często pilnuje i jednocześnie fotografem, który rejestruje to co się dzieję. 

SPOTKANIE Z MONIKĄ I MARCINEM- początekwieczności.pl

Plan był taki: 1. pojechać 2. zrobić zdjęcia 3. wrócić. I tyle. Jak wymyśliłam tak zrobiłam. Nie zastanawiałam się nad konsekwencjami, nad nieznanym mi miejsce, nad pogodą oraz nad powagą sytuacji. Bo moje #internety, jak się okazuje, mają wiele do życzenia, a nauczycieli wybrałam sobie chyba dobrych 🙂 choć sami mówią, że się uczą. I tak po…