SPACER PO DRZEWIE

Kiedy spotykamy się pierwszy raz, pojawiają się obawy. A jak to będzie? Co mamy robić? Dziecko nie lubi aparatu i co teraz? Jednak kiedy wychodzicie, to obowiązkowa „piątka” za świetną współpracę musi być. Jak nie piątka to żółwik. Chyba że maluch za mały. Dzieci są fantastyczne, właśnie dlatego, że nie da się ich zaprogramować, na każdy uśmiech trzeba zapracować. Właśnie ten uśmiech jest nagrodą dla mnie, bo on oznacza, że zabawa jest udana, a stawiając na naturalność w zdjęciach zabawa to podstawa. U Liwii to drzewo było powodem uśmiechu, bo jaki dwu-latek nie lubi chodzić na wysokościach? Oczywiście bezpieczeństwo to priorytet, więc asekuracja była ze strony taty. Leon na chodzenie jeszcze za mały, jednak młodszy brat ma jeszcze na to czas. Liwia za to dzielnie stawia kroki w stronę nowego życia starszej siostry. Było świetnie. Dziękuję za to pozytywne podejście do tematu.

« 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *