Q&A „Przygotowanie siebie i dziecka do sesji zdjęciowej”

Spotkałam na swojej drodze naprawdę dużą liczbę dzieci. Tym samym miałam do czynienia z bardzo różnym podejściem młodszych i starszych do wykonywania zdjęć. Podczas swoich działań fotograficznych z małym człowiekiem daję mu przestrzeń, w której może poczuć się swobodnie, bez względu na to czy jest to studio, czy jest to pole lawendy, czy las. Jeżeli dziecko jest nieskrępowane, nawiąże kontakt i zacznie się bawić, wtedy możemy zacząć mówić o współpracy z Waszą pociechą. Czasem trwa to nawet pół godziny. Każdy z nas ma swoje granice fizyczne, z którymi wiąże się dystans personalny( jest to odległość, w której czujemy się komfortowo, gdy jesteśmy w kontakcie z drugim człowiekiem), a żeby móc je przekroczyć ja jako osoba dla dziecka obca potrzebuję czasu. Maluch najlepiej współpracuje, gdy ma poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia jego emocji i nastroju. Niekiedy wystarczy chwila, ale bywa, że potrzebujemy więcej czasu na oswojenie siebie nawzajem, dlatego w kolejnej odsłonie Q&A mam dla Was kilka rad, jak przygotować siebie i dziecko do sesji zdjęciowej.

1. Nie ukrywajcie przed dzieckiem gdzie jedziecie. Powinno ono wiedzieć co się będzie działo i dlaczego. Są dzieci, które nie lubią zdjęć, ale fakt postawienia ich przede mną z aparatem w formie niechcianej niespodzianki na pewno nie pomoże dziecka do tych zdjęć  przekonać. Wyjątkiem od tej reguły jest prawdziwa niespodzianka dla pociechy, która lubi zdjęcia tak bardzo, że sesja jest formą wspaniałej nagrody.

2. Nie wymagajcie od dziecka tego, że usiądzie i będzie pozowało.  W przestrzeni, którą mamy do dyspozycji, zazwyczaj staram się dziecko zainteresować różnymi tematami/rzeczami (mogą to być kwiatki, może to być futerko królika, może to być motyl siedzący na kwiatku). Dzięki skupieniu uwagi na danej „rzeczy” udaje się dziecko w sposób naturalny usadzić/postawić lub do czegoś przekonać. Są dzieci, które pomimo usilnych namów rodzica nigdy nie usiądą, a wystarczy odrobinę uwagi skupić na zupełnie innej rzeczy, a dziecko wykonuje oczekiwaną przez nas czynność naturalnie. Może się zdarzyć, że dany zamysł nie wyjdzie, ale to nie znaczy, że dziecka nie da się pięknie uchwycić w zupełnie innej „pozie”. Najważniejszy jest spokój.

Przykład:  Okazało się, że Zosia bardzo lubi przesypywać sól. Przesypywała ją, biegając od taty do mamy. W pewnym momencie się położyła. Wykorzystałam sytuację i zaczęłyśmy śmiać się „ojojo, sól się rozsypała” i chwytałyśmy się za głowę. Tak powstało piękne zdjęcie uśmiechniętej Zosi.

3. Dobrze się bawcie. Wszyscy.   Chodzi o to, że jeżeli rodzice są uśmiechnięci, dziecko też będzie uśmiechnięte. Często to właśnie dzięki rodzicom udaje się zrobić pięknie ujęcia dzieci. To wy swoje dzieci znacie najlepiej, wiecie co je śmieszy, co je smuci.  Choćby nie wiem co się działo, wiem dokładnie co zrobić, aby moje córki zaczęły się uśmiechać. Więc pamiętajcie- możecie koło mnie skakać, płakać, chichotać, tańczyć. Mogę być Wam jedynie bardzo mocno WDZIĘCZNA za pomoc, bo to dla Was te zdjęcia zostają na całe życie, więc dobra zabawa wskazana. Bawcie się też tym czasem razem. Zobaczycie jak fajnie będzie.

Przykład:  Mama Marysi dobrze wiedziała co trzeba zrobić, aby usatysfakcjonować ją czasem spędzonym przed obiektywem. Zabawa w chowanego zdecydowanie zainteresowała Marysię zwłaszcza, że sesja była ostatnim wyrazem wspólnego czasu Mamy i Córki, przed pojawieniem się rodzeństwa.  Zabawa zatem była tutaj czymś więcej, niż tylko „pozowaniem”.

4. Weźcie ze sobą nagrodę. Na zakończenie każdej sesji, staram się dziecku pogratulować, czasem jest to zwykła piątka, czasem żółwik czy przytulas. Nie częstuję dzieci słodyczami, nie daje lizaków czy innych smakołyków. Sami najlepiej wiecie co dla Waszego dziecka jest dobre. Jednak jeżeli dostanie nagrodę także od rodziców, w zamian za świetnie wykonaną pracę (bo przecież pozowanie przy zabawie to też praca) to na pewno poczuje się docenione i szczęśliwe, że wykonał zadanie dobrze.

Na koniec: Schowajcie telefony komórkowe.  Rozpisywać się nie będę. Telefon rozprasza uwagę dziecka i przestaje mieć ono kontakt ze mną,  o który się tak staram. Dlatego proszę schowajcie go na czas sesji do torby, w zamian za to otrzymacie ode mnie dużo lepszej jakości fotografie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *