MARTA & MICHAŁ

Sesje dziecięce wnoszą bardzo dużo niepewności, co do jego przebiegu. Dziecko jest spontaniczne, więc o prawdziwe emocje, jakiekolwiek by nie były, nie muszę się martwić. U dorosłych jest inaczej. U nas emocje są głęboko, aby je wydobyć trzeba często dużo wysiłku. Podjęłam jednak wyzwanie i sprawdziłam jak to jest z tymi Narzeczonymi?

Okazuje się, przynajmniej z mojego doświadczenia, że Panowie w czasie narzeczeństwa są wstanie dla swoich Pań zrobić wiele 🙂 Podejrzewam, że mija to zaraz po zakończeniu sesji plenerowej ślubnej.  Do późniejszych sesji rodzinnych, już nie mają tyle entuzjazmu. Z Martą i Michałem umówiliśmy się, zgadniecie? Tak, Rogalin. Wydaje mi się, że jeden z najpopularniejszych miejsc do sesji ślubnych w okolicach Poznania. Miejsce wybrali Młodzi, jednak mi bardziej chodziło o słoneczko, niż miejsce. Polowałam na zachód słońca.  Z dziećmi o takiej porze dnia ciężko się umówić na sesję, często są już zmęczone i rodzice wybierają godziny poranne. Pogoda dopisała. Słoneczko pięknie zachodziło. Michał poddał się wyśmienicie „pozowaniu”. Wyszło pięknie. Dziękuję za ten czas, wiele się nauczyłam 🙂 Chętnie wrócę jeszcze do tematu, także popularnego Rogalina.

« 1 z 4 »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *