LISTOPADOWY BUBBLE

Przychodzi moment, gdzie pogoda zaczyna płatać figle. Robi  się szaro, buro i deszczowo. Taki właśnie jest listopad. To jest czas, kiedy przepraszam się ze studiem. Ale…. nie zawsze. Czasem zdarzy się, że znajdą się rodzice co chłodu się nie boją.  I dziecko co lubi spacery oraz… słodkie desery 😀 Lody zimą, czemu nie. 

LEŚNE OPOWIEŚCI MIMI

Rok w rok jest to samo. Pytamy się kiedy ten czas minął. W tym roku nie jest inaczej. Już blisko 5 lat jest z nami. Planowałam zupełnie coś innego dla niej na sesję urodzinową, pewnie jeszcze zrealizuje, ale spontaniczne sesję w okolicy urodzin moich dziewczyn to już chyba norma. Tak i u Mimi, choć zakończyło…

WITAJ SZKOŁO

Kiedy dziecko opuszcza mury przedszkola i wchodzi w nowe życie, pełne niespodzianek, nowych kolegów, nowych informacji… jesteśmy niepewni, boimy się. Zastanawiamy co nas wszystkich spotka, w tej nowej sytuacji.  Przynajmniej przy pierwszym dziecku 😀 Myślę, że to jest fantastyczny czas, z którego można czerpać pełnymi garściami. Wystarczy podejść do tematu z uśmiechem 🙂 Piotrek właśnie…

SPACER PO DRZEWIE

Kiedy spotykamy się pierwszy raz, pojawiają się obawy. A jak to będzie? Co mamy robić? Dziecko nie lubi aparatu i co teraz? Jednak kiedy wychodzicie, to obowiązkowa „piątka” za świetną współpracę musi być. Jak nie piątka to żółwik. Chyba że maluch za mały.

PUSTYNNA BURZA

Zosi sesja urodzinowa, miała odbyć się właśnie w tym miejscu, a nie we Wrocławiu. Dlatego jak zaplanowałam, tak zrobiłam. Nigdy za wiele pięknych plenerów, które szykuje czasem długo, bo sukienki na tą sesje były kupione już w marcu 🙂 Teraz już przeglądam sklepy z nową kolekcją i szukam czegoś pięknego na październikową sesję starszej córci, właśnie trafiłam…

LAWENDOWE ZDROJE

Sesje plenerowe dają naprawdę dużo możliwości. Jest też przy tym pewna sezonowość. Roślinki, które cieszą nasze oko kwitną w konkretnym czasie. I tak jak wcześniej widzieliście Bzy, które kwitną w maju, teraz króluje lawenda.

SPACER PO PERGOLACH

W ostatnim czasie life-stylowe fotografie opanowały moją pracę twórczą. Jest to forma fotografii, dzięki której więcej w nich życia, niż póz. Staram się wykorzystać naturalne środowisko i naturę dziecka do uchwycenia tego co piękne, czyli ciekawość, zabawę, uśmiech, złość itp. Tak się stało, że w dniu urodzin Zosi byliśmy we Wrocławiu.

ZAPACH BZU

Nastała wiosna, więc możemy w końcu planować plenery. Choć palące słońce w samo południe nie zachęca mnie do siebie ;p (jesteś jesienio-lubnym człowiekiem :)) to jednak szarobura pogoda zimowa, jest u nas w Wielkopolsce, ostatnio mało malownicza, nad czym też ubolewam. Wiosna za to, to ten wspaniały czas kwiatów i rodzącej się przyrody. 

SMASH WATERMELON

Każdą sesję urodzinową moich córek planuję z jakim półrocznym wyprzedzeniem 🙂Jednak nigdy plan, który mam, nie wychodzi. A to wszystko dlatego, że ciężko jest być ta mamą, która reaguje, często pilnuje i jednocześnie fotografem, który rejestruje to co się dzieję.